Rozmowa z reżyserem spektaklu i dyrektorem teatru Scena Polonia: Kinga Modjeska

wesele-program

Kiedy uslyszalam, ze robisz „Wesele” oniemialam powiem szczerze. „Wesele”? Przeciez to jedno z najwazniejszych dziel epoki Mlodej Polski. Czy to troche nie za ciezki temat dla dzisiejszego widza? Przeciez w Chicago najlepiej sprzedaja sie kabarety! Ale uplynal tydzien, zasiadlam do pytan i zdalam sobie sprawe, ze „Wesele”  jest jak najbardziej na czasie chociazby od strony politycznej. Nie tylko ze wzgledu na scene polityczna w ojczyznie, ale równiez w USA i na swiecie.
Nie lada wyzwanie wybralas jako kolejny projekt teatru Scena Polonia. Ogromne przedsiewziecie dla calego zespolu, nie tylko od strony artystycznej. Dlaczego „Wesele”?
„Wesele”  Stanislawa Wyspianskiego to dramat, który nalezy do kanonu polskiej klasyki. Tekst niezwkle aktualny, mimo iz powstal ponad 100 lat temu. Z beztroskiej imprezy na wsi jaka miala miejsce w 1900 roku w Bronowicach, kresli Wyspianski wielkie narodowe widowisko, w którym wytyka Polakom m.in wewnetrz-na niemoc, marazm, biernosc w podejmowaniu decyzji, awanturniczosc, pijanstwo, oraz plytkosc kryteriów, wedlug których wartosciujemy ludzi. Niby mówia wiele o idealach, jednak to tylko puste slowa. W rzeczywistosci na wielkie czyny brakuje im wiary i sil, sa pograzeni w niemocy i nie dorosli do powstania narodowego. Polacy wedlug dramatopisarza to naród pelen wewnetrznych podzialów. Kazdy z nas musi uderzyc sie w piers i odpowiedziec na pytanie, czy cos sie zmienilo w tych kwestiach, jesli chodzi o nas, od 1900 roku?

Czy widzisz w „Weselu” sprzed ponad stu lat nawiazanie do dnia dzisiejszego?
Wlasnie dlatego siegam po ten tekst. To sztuka, w której mozemy odnalezc samych siebie. Tym bardziej iz, miejsce akcji naszego ,,Wesela” przenosze do Chicago, a wsród bawiacych sie gosci, z latwoscia rozpoznamy lokalnych artystów, dziennikarzy, mam nadzieje, ze samych siebie.

Kogo z dzisiejszego polskiego rzadu obsadzilabys w roli Hetmana, a kogo w roli Stanczyka?
Wiele z postaci zostalo przeze mnie usunietych, lub kwestie padaja z ust innych bohaterów. Stanczyk w mojej adaptacji to alter ego Dziennikarza. W te postac wciela sie Andrzej Kiesz, a monologi sa wynikiem skrótów lub laczenia kwestii Stanczyka i Dziennikarza. Dziennikarzy (Stanczyków) rodem z dramatu „Wesele” nie brakuje ani w Polsce, ani w Chicago. Media powinny spelniac role przewodnika, sily orientujacej spoleczenstwo, a tymczasem wszystko zmierza w kierunku trudnym do zdefiniowania. Afery, które trzeba spreparowac, wymyslic, aby podniesc frekwencje, bez wzgledu na wszystko. Skandaliczne wydarzenia sprzed kilku tygodni dotyczace Kamila Durczoka to adekwatny przyklad. Moze Tygodnik Wprost podniósl sobie na moment slupki sprzedazy, ale publikujac materialy niesprawdzone, zniszczyl zycie czlowieka. Jezeli kogos sie „gównem wysmaruje”, to ono juz zawsze smierdzi. Sama zreszta w zeszlym roku padlam ofiara nekania ze strony pseudo dziennikarza, a wlasciwie takiej polonijnej hieny. Pan Hiena wraz z pania choreograf, z która pracowalam przy jednym z pierwszych projektów, przez kilka tygodni wylewal na mnie, mój teatr i szkole, która prowadze, „wiadro pomyj”. Wszystkie zarzuty byly wyssane z palca. „Zeznania i pretensje” artystki choreograf nielogiczne i jakies enigmatyczne, w zwiazku z czym stala sie posmiewiskiem calego Chicago. O Panu Hienie nikt nawet nie wspominal, gdyz po tym jak w poszukiwaniu taniej sensacji obrazil w Wietrznym Miescie wszystkie organizacje, nikt go juz nie traktowal powaznie. A dlaczego o tym pisze? Gdyz Pan Hiena rzekomo konfrontowal cala sprawe ze mna i rzekomo odmówilam komentarza. Kolejne obrzydliwe klamstwo, a tym samym brak rzetelnosci, warsztatu, jednym slowem amatorka.


Monety w dramacie Wyspianskiego przedstawaiaja sprzedajnosc i pazernosc. Kolejny przyklad, który mozna przelozyc na dzien dzisiejszy, chociazby w kwestii prób sprzedawania polskich lasów. Czy jeszcze jest co sprzedac w Polsce?
Wszyscy wiemy, ze polityka w Polsce jest niepowazna, mizerna, po prostu mala. Na sprzedaz pozostalo jeszcze sporo. Zaklady przeznaczone do prywatyzacji to oferta dla calego swiata. W wiekszosci sprzedaz obejmuje do osiemdziesieciu, a nawet do stu procent udzialów, jest to wiec wyprzedaz praktycznie calkowita. W ofercie moze sie znaleŸc wszystko; budownictwo, przemysl zbrojeniowy, zaklady sprzetu komunikacyjnego, a nawet uzdrowiska. „Polska na sprzedaz wraz z ludnoscia!” moze byc haslem tej kampanii, odstapie prawa autorskie. Przepraszam, zagalopowalam sie. Jaka ludnosc? Tylko w 2013 r. Polske opuscilo az 70 tys. mieszkanców. Wedlug statystyk 17 na 100 doroslych Polaków nie zastanawia sie nad emigracja.

Trzy tygodnie temu bylo glosno o Polsce na calym swiecie za sprawa filmu “Ida” i Oscara. Podczas przemówienia Pawlikowski zazartowal z Polaków, mówiac, ze „pewnie juz cala Polska jest pijana”. Po tej wypowiedzi w internecie i mediach zawrzalo. Zamiast cieszyc sie sukcesem, Polacy skupili sie na zdaniu o stereotypie Polaka-pijaka. Czy kiedykolwiek uwolnimy sie od stereotypowego myslenia, o którym pisal juz Wyspianski ponad 100 lat temu?
Daleka dygresja, a jednoczesnie bardzo trafna. Afera wokól filmu „Ida”, statuetki Oscara i postaci rezysera najtrafniej podsumowuje zjawiska, które opisywal Wyspianski. Hasla i kontrowersje, jakie towarzyszyly odebraniu tej prestizowej statuetki, cala ta nagonke wokól filmu oraz przemówienia rezysera na gali uwazam za niesmaczne. Dla mnie opowiesc Pawlikowskeigo to podróz do przeszlosci. Nie odnioslam wrazenia, ze obraz falszuje historie lub ze jest antypolski. Mistrzowskie i realistyczne w kazdym detalu ukazanie rzeczywistosci Polski lat szescdziesiatych, brawurowa praca kamery i historia o poszukiwaniu wlasnej tozsamosci. Poholocaustowa trauma i stalinizm jest tylko pretekstem i tlem do opowiesci. Rezyser stawia akcenty w zupelnie innych miejscach, tworzac uniwersalna historie, z która moga utozsamiac sie ludzie na róznych szerokosciach geograficznych. Stad tak ogromne zainteresowanie „Ida” na miedzynarodowych festiwalach. Rozumiem niezrozumienie filmu, ale jest we mnie ogromna niezgoda na glosne dyskusje ludzi, którzy tego obrazu nigdy nie widzieli i „…nie zobacza, bo jest antypolski!” To jakis absurd!

Dzisiaj o patriotyzmie mówi sie jak o czyms zlym. Slowo patriotym zanika, a nawet uznawany jest za cos, co ogranicza naród, zaweza jego poglady na swiat. Wedlug Wyspianskiego brak patriotyzmu prowadzi do kleski narodu. Patriotyzm to brudne slowo czy cenna wartosciowa zaleta?
Promowanie kultury i tradycji polskiej na emigracji poczytujemy sobie za honor i powinnosc, stad równiez dobór repertuaru w naszym teatrze, który swiadczy o szacunku do polskiej spuscizny. Patriotyzm dla jednych bedzie wyswiechtanym slowem, dla innych to Bóg, Honor i Ojczyzna! Takie postawy wynosi sie z domu albo uczy, m.in. poprzez sztuke, chodzac na przyklad do teatru.

W która z ról wcieli sie Kinga Modjeska w „Weselu”?
Od razu chce zdementowac wszystkie plotki. To nie ja jestem na plakacie sztuki i to nie ja wcielam sie w role Panny Mlodej. Rezyseria, produkcja, a nastepnie marketing tego ogromnego widowiska to sporo pracy. Wcielam sie zatem w postac Maryny oraz Marysi, która w naszej adaptacji ma symbolizowac wszystkie opuszczone kobiety, które w kraju czekaly beda i czekaja na mezów, zarabiajacych na emigracji na przyslowiowy chleb.


W obsadzie sztuki znajduje sie bardzo duzo nowych nazwisk, które wystapia po raz pierwszy na deskach teatru. Czy taka róznorodnosc wsród aktorów oznacza deficyt zawodowych aktorów wsród Polonii Chicago czy ma na celu przyciagniecie szerszej publicznosci?
W tej produkcji celowo lacze aktorów z chicagowskimi dzialaczami, dziennikarzami i artystami. Jest to zabieg wynikajacy z wlasnej koncepcji na te sztuke. Poza tym wystepuja z nami równiez tancerze z zespolu Wici p. Magdaleny Solarz oraz studenci ze Studio Teatralnego Modjeska. Akcje naszego wesela, tak jak wspomnialam, przenosze z Bronowic do Chicago. Wychodzimy równiez z zatloczonej chaty na zewnatrz. Wiekszosc scen dzieje sie przy polskim plocie. Ten wyrazny symbol izolacji i odciecia sie od swiata nie powinien zostawiac zadnych zludzen. Poza tym o zadnym deficycie nie moze byc mowy. Ta sztuka zawsze byla miernikiem gotowosci teatru do podjecia pewnych zadan. Gdy zadzwonilam do Andrzeja Szopy z propozycja zagrania roli Ksiedza, uslyszalam „…No to jak juz mozesz obsadzic „Wesele”, to znaczy, ze jest prawdziwy teatr dramatyczny i zespól!”

Jak przebiega wspólpraca miedzy zawodowymi aktorami a debiutantami?
Ogromna trudnosc adeptom sztuki teatralnej, ale i mlodym aktorom sprawia wiersz. Wymaga on niesamowitej dykcji oraz impostacji. Mikroporty, mikrofony nie pomoga w przypadku strof Wyspianskiego, bo naglasniajac, obnaza tylko brak techniki. Slowo musi tu byc wyraziste, co wiecej musi byc po prostu piekne! A wiec ci, którzy dopiero sie ucza zawodu lub skonczyli aktorskie studia tu w Chicago, maja ze mna przechlapane. Zyja szybko, mówia szybko, co w przypadku Wyspianskiego jest samobójstwem. Czy beda potrafili poslugiwac sie slowem tak jak ich starsi koledzy, zobaczymy. Maja szanse obcowania z ludzmi, którzy piszac kolokwialnie, zjedli na scenie zeby. Panstwo Liliana i Andrzej Piekarscy, Andrzej Szopa, Julitta Mroczkowska, Andrzej Kiesz. Piekni ludzie, fantastyczni aktorzy, artysci, których nikomu w Chicago przedstawiac nie trzeba. Na scenie zobaczymy równiec Eweline Zielinska, Grzegorza Chilinskiego, Anie Tarnowska, Arlette Gromek, Artura Michalowicza, Bartosza Kasze, Marcina Vogela, Sylwie Kawe, Monike Marcinkiewicz, Aleksandre Mierzejewska, Marcina Kowalika.

Do tej pory Scena Polonia wystawiala raczej lzejsze sztuki. „Wesele” jest dzielem z najwyzszej pólki. Dlaczego Polonia powinna przyjsc na te sztuke?
Bo zbyt duzo czasu siedzi na facebooku.

Na ile w swojej koncepcji „Wesela” odniesiesz sie do 1901 roku, a na ile do dnia dzisiejszego?
Opracowujac „Wesele” dokonalam sporych skrótów. Konsekwentnie wycinajac tresci, osoby dramatu, postaci, które sa juz anachroniczne i klóca sie z moim spojrzeniem na ten tekst. Istota dramatu jest nienaruszona, ale wyjezdzam z Bronowic do Chicago, a wiec widz bedzie mógl odnaleŸc siebie wsród plasajacych i pokrzykujacych gosci, tym bardziej, iz zostanie przez nas wciagniety do zabawy. Skoro przyjal zaproszenie na slub, to hulancom i swawolom nie powinno byc konca. A jesli jeszcze przy okazji zakreci sie lezka w oku, to dobrze. To znaczy, ze slowo Wyspianskiego dotarlo, a my mozemy isc bez kompleksów po premierze na wódke!

Z Kinga Modjeska, dyr. teatru Scena Polonia, rozmawialy Janeta Jankowiak i Magdalena Stefanowicz Zdjecia: Bartosz Kasza

Scena Polonia
„Wesele” Stanislaw Wyspianski
Rezyseria: Kinga Modjeska
Choreografia: Magdalena Solarz
Scenografia: Joanna Kapuscienska
Make up: Mariola Urbanek, Malgorzata Kwasniewicz
Sesja i plakat: Michal Janicki
Niedziela, 29 marca, godz. 7pm
Irish American Heritage Center Chicago, IL 

Źródło:http://www.tygodnikprogram.com/glowny_artykul_1.html